niedziela, 21 czerwca 2009

i tak czasami pusto...

Plusem dużych miast jest to, że wszędzie zawsze pełno ludzi- no przesadziłem. Może nie zawsze, ale dość często. I nie chodzi mi tu o zgiełk, czy ruch uliczny tylko o znajomych. W dużych miastach chcąc nie chcąc znamy wiele jednostek, chyba, że jesteśmy osobami zamkniętymi- czego osobiście nie polecam. Co jest wadą dla mnie w tym momencie? Niedzielne popołudnie, wielość znajomości i opuszczenie mnie w chwili, kiedy tak bardzo pragnę wyjść na spacer. Z reguły wolę spacerować z kimś, dlatego cierpię teraz na brak osoby drugiej, a może nawet i trzeciej. Denerwuje mnie jeszcze jeden fakt, mianowicie w wielkich miastach/dużych miastach mieszkając na jednym ze skrajnych osiedli daleko jest do centrum, w którym, bądź co bądź, dzieje się najwięcej.

sobota, 20 czerwca 2009

Początek

Życie w wielkich miastach wydaje się być ciekawym doświadczeniem. Ja, sam dla siebie, jak i dla kogoś innego, może nawet dla Ciebie, postaram się ukazać wady i zalety takich wielkich, zurbanizowanych miejsc. A jak na razie chciałem sie tylko przywitać. Zatem dzień dobry.