skip to main |
skip to sidebar
i tak czasami pusto...
Plusem dużych miast jest to, że wszędzie zawsze pełno ludzi- no przesadziłem. Może nie zawsze, ale dość często. I nie chodzi mi tu o zgiełk, czy ruch uliczny tylko o znajomych. W dużych miastach chcąc nie chcąc znamy wiele jednostek, chyba, że jesteśmy osobami zamkniętymi- czego osobiście nie polecam. Co jest wadą dla mnie w tym momencie? Niedzielne popołudnie, wielość znajomości i opuszczenie mnie w chwili, kiedy tak bardzo pragnę wyjść na spacer. Z reguły wolę spacerować z kimś, dlatego cierpię teraz na brak osoby drugiej, a może nawet i trzeciej. Denerwuje mnie jeszcze jeden fakt, mianowicie w wielkich miastach/dużych miastach mieszkając na jednym ze skrajnych osiedli daleko jest do centrum, w którym, bądź co bądź, dzieje się najwięcej.
wniosek płynący? czas przeprowadzić się do centrum:)wiem, łatwo mówić;/ i jeszcze lepiej, do prawdziwie dużego miasta, takiego, które naprawdę tętni życiem a nie tylko udaje...
OdpowiedzUsuńdokładnie!
OdpowiedzUsuń